Możesz być najbardziej
punktualną osobą na świecie (ja nią nie jestem, ale się staram, bardzo) a i tak
będziesz czekać na przyjaciółkę Długo. Nawet do zamknięcia herbaciarni.
Ona może nawet zawsze się starać
być na czas, ale świat zawsze jest przeciwko niej. Tramwaje i autobusy albo się
spóźniają, albo zmieniają trasy, albo w ogóle nie przyjeżdżają. Ubrania nie
pasują do pogody, a pogoda ani trochę nie odpowiada nastrojowi. Trzeba się
natychmiastowo przepakować, żeby wyjechać albo spadają meteory czy też śnieg, grad,
zimno, chandra, gehenna i apatia.
Nieważne. Będziesz czekać. Wszak
masz doborowe towarzystwo, miejsce zawsze ci służy i relaksuje, a i w
perspektywie czeka was dłuższa rozłąka. Więc czekasz prawie do zamknięcia, aż
zjawi się ta piękna, zasapana Niezapominajka i wyjaśni zarówno tobie, jak i
personelowi oraz twemu towarzyszowi, jakież to siły żywiołu stanęły jej na
drodze tym razem. I że przeprasza, ale już dawno zostało jej wybaczone.
Tak właśnie się dzieje. Znaczy...
Ja tak robię. Zresztą warto czekać.
-
Zabawnie jest czasami sobie zobaczyć, po jakich słowach kluczach ludzie
wynajdują waszą stronę w Internecie. Tam wychodzą świetne rzeczy, naprawdę.
Ktoś z was pisze bloga może?
-
Ja w sumie coś tam pisałam, teraz próbuję do tego wrócić, ale jakoś ciężko
idzie. - Ach, ten pytający wzrok. - O niczym konkretnym. Takie luźne
przemyślenia na temat codzienności. Raczej tych lepszych jej stron. Takie
sranie optymizmem.
-
A ja to głównie narzekam.
-
Ale super by było jak byście razem bloga prowadzili. Takie skrajności, to by
było fajne, ciekawe takie. A w ogóle to mój kumpel...
Dalej już nie trzeba pisać. Może
będzie fajnie. Może będzie ciekawie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz