poniedziałek, 2 listopada 2015

Na górze zielone, na końcu sznurka kolorowe



                Muszla na szyi przypomina o przyjaciółce i cudownych słowach od niej. Różaniec na nadgarstku przywodzi na myśl Nieobecnego, którego łatwo zapomnieć w codziennym tłoku. Kalendarz to zbiór marzeń i pamiętnik ich realizacji. Parasol, torba, kubek, ubrania - wyraz osobowości. Nadaję znaczenia wszystkiemu, co znajduje się wokół mnie. To nie są rzeczy, to symbole. One zostają ze mną i o nie chcę dbać. Rzeczy nudzą mi się szybko i łatwo je wyrzucam. Bez mrugnięcia okiem pozbyłam się połowy szafy. Ale z tej drugiej nie jestem w stanie usunąć już nic. Bo one coś wyrażają.
                Z symbolami jest jednak taki problem, że się nie zmieniają. A my tak. W pewnym momencie może się okazać, że coś, co było czymś przyjemnym i integralnym z nami, teraz jest wyrzutem sumienia czy głupotą. Jeśli mówimy o rzeczy, to zawsze można ją wyrzucić, zdeptać, spalić, zniszczyć. To może być nawet oczyszczające, taki rytuał przejścia dalej. Gorzej jeśli symbolu nie można zniszczyć czy wyrzucić. Jeśli groziłoby to okaleczeniem lub poważnym utrudnieniem sobie życia. Na przykład jeśli wszystko, co jest związane z naszym domem, stanowi symbol czegoś z czym już kompletnie nie chcemy mieć nic wspólnego. Teoretycznie można się przeprowadzić, ale to wcale nie jest łatwe, jeśli przestało się być studentem. Czasem wyzbycie się szafy, która przypomina o własnym kacie może zająć prawie czterdzieści lat...
                Więc... Co z tatuażem? Nie robić? Użyć tylko w celu estetycznym? Przecież gusta też się zmieniają. Czyli nie robić...? Głupota. Chyba że chcesz wytatuować kutasa, wtedy odradzam. Ale cóż są gusta i guściki. Mniejsza. Symbol na ciele. To coś, o czym chcę pamiętać. Coś o czym myślę, że zawsze mi pomoże.
                Optymizm. Nastawienie. Wiara. Spełnienie. Odwaga. Zielony balonik z uśmiechniętą dziewczynką na końcu. Nie chcę, żeby to się zmieniło. I chcę o tym pamiętać bez względu na wszystko. Bo jeśli zapomnę, to pochłonie mnie szarość, a szarość szybko przemienia się w czerń. Chcę pamiętać. Chcę widzieć kolory i kontrasty. Stąd ten symbol.
                I dlatego, że już trochę zapominam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum bloga